Tamara Łempicka - Niepospolita
1510
post-template-default,single,single-post,postid-1510,single-format-standard,bridge-core-1.0.5,cookies-not-set,ajax_fade,page_not_loaded,,qode-title-hidden,qode_grid_1300,qode-content-sidebar-responsive,qode-theme-ver-18.1,qode-theme-bridge,disabled_footer_bottom,qode_header_in_grid,wpb-js-composer js-comp-ver-6.0.2,vc_responsive

Tamara Łempicka

Z cyklu Hooltaye polscy:

MARIA GURWICZ – GÓRSKA primo voto Łempicka, secundo voto Kuffner. (znana szerzej jako Tamara Łempicka, Tamara de Lempicki)

Była „kobietą, przed którą matki ostrzegały swoje dorastające córki”

Trudne dzieciństwo „bogatego biedactwa”.

Maria wywodziła się z rodziny zasymilowanej burżuazji żydowskiej imperium rosyjskiego. Rodzina ojca, Borysa (Barucha) Gurwicz – Gorskiego, zamożnego kupca (według innej wersji – adwokata), prawdopodobnie pochodziła z średniowiecznych Czech (nazwisko Horovitz – Hurvitz – Gurwicz – Gurewicz, w wersji spolonizowanej Górski, Horszowski…) w różnych wersjach zapisu odnosi się do miasteczka Hořovice (niem. Horowitz, Horschowitz) w Kraju Środkowoczeskim. Ród aszkenazyjski, bardzo rozgałęziony w Europie środkowo-wschodniej, a w wyniku migracji także w USA, wydał licznych uczonych, artystów, intelektualistów, w tym laureata Nagrody Nobla (Robert Horovitz, medycyna 2001)

Rodzina matki – Malwiny Dekler – to przedstawiciele silnie spolonizowanych kręgów żydowskich w Królestwie Polskim. Dziadkowie Marii (Tamary) byli mecenasami sztuki, przyjaźnili się z wirtuozami światowej miary, jak  Ignacy Paderewski i Artur Rubinstein.

Maria urodziła się w Moskwie (według jej relacji – w Warszawie) w r. 1896 (według innej wersji 1898 lub 1902). Miała też siostrę, Adriannę (później znaną jako Adrienne Gorski de Montaut), ur. 1899
W wieku 6 lat Maria straciła ojca. Zginął śmiercią samobójczą – albo odszedł od rodziny. Matka zajęła się drugą córką, mieszkały w Moskwie. Maria z trudnych do wytłumaczenia powodów opuściła dom rodzinny. Początkowo dziewczynka trafiła pod opiekę zamożnej ciotki, mieszkającej w Sankt Petersburgu, która prowadziła dom na poziomie arystokratycznym. Savoir vivre i wielkopański styl życia silnie wpłynęły na charakter dziewczynki i jej przyszłe decyzje życiowe. Około 1910 r. stosunki z ciotką uległy rozluźnieniu. Opiekę nad Marią przejęli polscy dziadkowie, Bernard i Klementyna (z domu Bauman) Deklerowie. Babcia Klementyna poświęcała chorowitej wnuczce (choroby mogły mieć tło psychologiczne – ucieczka w chorobę wobec nieakceptowanej zmiany warunków życiowych) wiele czasu, zabrała ją w długą podróż do Włoch (1911). Zamożne turystki w ciągu kilku miesięcy zwiedzały zabytki, galerie i muzea Rzymu, Florencji i Wenecji. Prawdopodobnie wtedy ugruntowały się artystyczne zamiłowania Marii. Warto dodać, że w tamtej epoce „panienka z dobrego domu” (nawet jeśli nie z arystokratycznego rodu) była z reguły kształcona muzycznie (niezależnie od talentu lub braku takowego), a lekcje rysunku/malarstwa także należały do kanonu wychowania przyszłych małżonek zamożnych przedstawicieli elity władzy…

Okrutna młodość – wojna, rewolucja, emigracja

Dorastająca nastolatka szybko wkroczyła w świat spraw ludzi dorosłych – w wieku 14 lat poznała przyszłego męża, członka elity salonów petersburskich, Tadeusza Łempickiego. Łempiccy herbu Junosza wywodzili się ze szlachty mazowieckiej, gniazdem rodu była wieś Łempice (Łępice) w ziemi zakroczymskiej. Wielu potomków rodu zaznaczyło się w historii Polski jako urzędnicy, uczeni, żołnierze. Tadeusz był prawnikiem, jak wówczas wielu przedstawicieli szlachty patriotycznej, pozbawionej majątków przez carskie konfiskaty podczas represji postyczniowych. Małżeństwo zostało zawarte w roku 1916 (co wskazywałoby raczej na wcześniejszą datę urodzenia Marii, wątpliwe, by wyszła za mąż jako 14-latka). Ślub odbył się w prestiżowej świątyni Kawalerów Maltańskich (carowie uważali się za protektorów Zakonu, zaszczyt członkostwa przysługiwał jedynie szlachcie o udokumentowanym pochodzeniu i 16 herbowych prapradziadkach). Wkrótce po ślubie na świat przyszła ich córeczka, Maria Krystyna Łempicka (Kizette de Lempicka – Foxhall).  Po wybuchu rewolucji i obaleniu caratu małżonkowie pozostali w Piotrogrodzie, dopiero przewrót bolszewicki otworzył im oczy na niebezpieczeństwo pozostania w zrewoltowanym kraju. Tadeusz jako klasyczny „wróg klasowy” został uwięziony przez czerwonych. Uwolnienie męża i uzyskanie możliwości wyjazdu z Rosji miała wyjednać Maria poprzez zgodę na wspólną noc z konsulem Królestwa Szwecji. (jak dla mnie kolejna bujda Tamary, prędzej już uległa jakiemuś komisarzowi  ;).

Na emigracji małżonkowie osiedli w Paryżu. Problemy finansowe pozbawionej dochodów rodziny usiłowała rozwiązać Maria – malując komercyjnie obrazy (piękna historyjka, w Paryżu malować zarobkowo obrazy, nie mając „nazwiska” – to jak do studni wodę lać!  Na moje wyczucie musiała zarobkować ZGOŁA inaczej… ). Podjęła przy tym prywatne studia u znanych malarzy paryskich, by doskonalić swój warsztat artystyczny. Wybrała nowatorski wówczas styl „delikatnego kubizmu” – generalnie były to realistyczne wizerunki ludzi z czytelnie zaznaczoną, lecz subtelną  geometryzacją postaci.

„Artystyczny” tryb życia początku lat 20-tych wiązał się z szokującą dla współczesnych swoboda seksualną. Tamara – jak się wydaje – szokowała nawet tych, co szokowali „burżujów i filistrów”. Przygody małżonki zarówno z mężczyznami jak i kobietami skłoniły w końcu Tadeusza, upokorzonego dodatkowo świadomością bycia na utrzymaniu kobiety, do rozwodu i powrotu do Polski. Tam ożenił się ponownie, znajdując mniej kontrowersyjną partnerkę (Irena Spiess). Przy Tamarze pozostała ich córka – Kizette.  Odejście męża poruszyło artystkę, kwestia czy jej uczucia, czy jedynie próżność… Świadectwem jej przeżyć tego czasu jest obraz „Niedokończony mężczyzna”, faktycznie przerwany w trakcie tworzenia portret Tadeusza w czarnym płaszczu i białym szalu, atrybutach „lwa salonowego” tamtych czasów…

Sława i bogactwo

W „mieście świateł” Maria – Tamara spotkała siostrę, która studiowała architekturę. Wkrótce zasłynęła awangardowymi projektami i aranżacjami wnętrz.  W okresie późniejszym ślub z zamożnym arystokratą, kolegą po fachu (Pierre de Montaut) zapewnił jej stabilizację i możliwość rozwoju zawodowego.

W roku 1922 Adrianna de Lempicka, wówczas już ceniona awangardzistka, zaprotegowała Tamarę i dzięki temu jej prace trafiły na „Salon Jesienny”, prestiżową doroczną wystawę malarską. Sukces artystyczny przerodził się w komercyjny, Maria – już jako Tamara de Lempicki – przyjmowała lukratywne zlecenia na portrety, precyzując swój charakterystyczny styl i manierę twórczą. Oprócz kontraktów z mecenasami – zleceniodawcami była także ilustratorką prestiżowego niemieckiego magazynu dla pań „Die Dame”.  Żyła na wysokim poziomie, zasymilowana z liberalną burżuazją i starą arystokracją paryską. W 1928 poznała zamożnego bon-viveura o żydowskich korzeniach, barona Raoula Kuffnera, dziedzica sieci austriackich browarów, syna najbogatszego obywatela byłych Austro-Węgier. Kuffner był kolekcjonerem obrazów, a Tamarę zatrudnił jako portrecistkę swojej ówczesnej przyjaciółki, skandalistki Nany de Herrera, hiszpańskiej „tancerki egzotycznej”. W ciągu kilku lat zażyłości (prawdopodobnie Tamara romansowała z obojgiem równocześnie) zleceniodawca uznał, że bardziej odpowiada mu malarka niż tancerka. Raoul i Tamara wzięli ślub w 1933 roku. Swobodny tryb życia obojga nie zakłócał ich związku.

W obliczu zagrożenia eksterminacją przez hitlerowców, na początku II Wojny Światowej małżonkowie wyjechali do USA i osiedli w Kalifornii, wynajęli prestiżową rezydencję hollywoodzkiego reżysera Kinga Vidora. Szybko Tamara włączyła się w życie filmowego High Society, gościła w swoim domu wielu słynnych aktorów, producentów i reżyserów. Według własnych deklaracji zbliżyła się wtedy do Grety Garbo…

W 1943 Tamara i Raoul zamieszkali w Nowym Jorku. Ich apartament był zarazem pracownią artystki. Po wojnie Tamara wracała też często do Paryża, gdzie utrzymywała drugą pracownię.

Zmierzch gwiazdy

Próby unowocześnienia stylu, eksperymenty formalne w okresie powojennym nie przyniosły starzejącej się skandalistce (cóż za żałosny stan…) powodzenia. Starała się pojawiać w „wielkim świecie”, lecz powojenna Ameryka miała już nowe sławy artystyczne i nowe fascynacje. Po śmierci męża (1962), Tamara osiadła w Teksasie, a następnie w Meksyku. Obrqżona na marszandów i krytyków, nie doceniających kolejnych prób zmian stylu, przestała wystawiać prace. Pod koniec lat 60-tych sztuka art deco została „odkryta na nowo”, lecz zdziwaczała gwiazda pogardziła ofertami marszandów i zaszyła się w swojej rezydencji. Do końca życia lubiła wydawać huczne przyjęcia, otaczała się młodymi, cynicznymi pieczeniarzami…

Zmarła w 1980, podobno łagodnie, we śnie. Zgodnie z ostatnia wolą została spopielona, a prochy rozsypano nad wulkanem Popocatepetl. Ekscentryczna do ostatka… Jak to zwykle bywa, twórczość Tamary została doceniona dopiero po jej śmierci. Stała się bohaterką książek, a nawet sztuki teatralnej, wystawianej przez 3 sezony na Broadwayu. Obecnie je obrazy należą do najbardziej poszukiwanych dzieł sztuki XX wieku.